Not a Fashion Victim #1

Cięzko było mi wymyślić tytuł do tego posta, bo nie uważam się za guru mody, ale wiem jedno – wolę się ubierać niż przebierać. Kompletnie nie rozumiem ubierania białych, wysokich skarpet do skórzanych klapeczek Gucci przy akompaniamencie spodniczki w panterkę. Wiele blogerek modowych (nazwałabym je raczej „fashion victims”) pokazuje fotki perfekcyjnie dopieszczonych „outfitów”, których żadna kobieta na co dzień nie mogłaby włożyć na siebie np. do pracy. Na luźną koszulę wciśnięta obcisła sukienka na ramiączkach? Nope. Wolę coś na pozór zwykłego i niewyróżniającego się a jednocześnie klasycznego, prostego i schludnego. W jeansach i prostej koszulce będziemy wyglądać o niebo lepiej niż w dziwacznych strojach z balu przebierańców. Jeansy to mój ulubiony model Levi’s 721 High Rise Skinny a golf z Selected Femme w 50% składa się z wełny dzięki czemu jest ciepły mimo tego, że jest dość cienki i do tego nie gryzie. Delikatna apaszka we włosach dodaje uroku i ożywia nieco czerń i granat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *