Luty 2019

W lutym zobaczyłam śnieg dopiero 300 kilometrów od domu, ciągle mi go mało, ale wyjazd na narty, choć krótki, lecz intensywny, wykorzystałam na maxa. Skoro u nas brak śniegu a już nawet zawitała wiosna to nie zostało nic innego jak tylko cieszyć się ze słońca. Nazbierało się kilka fotek z tego miesiąca, więc je tu wklejam, żeby nie „kurzyły” się w telefonie.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek otwierała sezon grilowy w lutym…

Sama natura, nic dodać nic ująć.

Nie ulegam modzie na must have’y mające zdziałać cuda, tutaj jednak zrobiłam mały wyjątek i byłam w szoku. Jedwabna gumka do włosów to sztos. Po zwykłej gumce zawsze (!) miałam włosy powykręcane w każdą stronę a od tej jedwabnej w ogóle się nie łamią.

Wideo z naszego krótkiego wyjazdu tutaj.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. W tym wpisie można poczytać o drewnie w łazience.

Kawy nie lubię, ale Inką z miliardem czekoladowych gwiazdek Magic Stars nie pogardzę.

Ktoś tu poczuł wiosnę. | Mistrzyni kamuflażu.
Jak burgery w okolicach Gorzowa to tylko w Landsburgerze. | Nowy film na Dzień Kobiet.

Jak można nie lubić zimy?!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *