Deser o smaku dzieciństwa

„To są smaki mojego dzieciństwa!” zachwycali się moi znajomi kiedy zaserwowałam im ten deser po raz pierwszy (w sumie mówią tak za każdym razem kiedy im go robię). Deser nie tylko przypomina czasy beztroskiego dzieciństwa, jest także dziecinnie prosty w wykonaniu i potrzeba do niego niewiele składników. Skład poniżej jest na 4 porcje, ale od razu podpowiadam, żeby podwoić składniki, bo ktoś na pewno będzie szukał dokładki! Autorką przepisu jest Zosia Cudny (klik).

Skład:

ok. 6 sztuk ciasteczek Oreo

2 żółtka

4 łyżki cukru pudru

250g serka mascarpone

borówki (dobrze smakuje też z malinami czy porzeczkami)

Dokładnie umyj i wysusz owoce. Ciasteczka Oreo przełam na 3 lub 4 częsci i porozkładaj do pucharków (ja daje ok. 1,5 sztuki na deser). Żółtka zmiksuj z cukrem pudrem, po ich połączeniu dodawaj partiami po łyżce serka mascarpone miksując na niskich obrotach. Masa powinna być gęsta. Wyłóż masę na ciasteczka i górę udekoruj owocami. Schłodź przed podaniem.

Ps. czasem masa nie wychodziła mi odpowiednio gęsta (nie wiem dlaczego), jeśli Tobie też nie wyjdzie możesz dodać trochę żelatyny rozpuszczonej w wodzie, aby ją zagęścić.

Ps. 2. Jeśli masz lodówkę typu no-frost a wiesz, że deser będzie tam trochę dłużej to przykryj go czymś, żeby masa nie zaschła.

Daj znać jak smakowało! Smacznego!

3 thoughts on “Deser o smaku dzieciństwa”

  1. Wygląda pięknie! Chyba właśnie znalazłam sposób na zalegający w lodówce serek mascarpone. Nie przepadam za Oreo, ale chyba jakiś zamiennik się znajdzie… Dzięki za inspiracje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *