Foggy satin sunrise

Budzik przed świtem zawsze zamieniam na trzy dziesięciominutowe drzemki, ale tym razem wyskoczyłam z łóżka o 6:30 z uśmiechem na ustach. Chciałam zrobić kilka zdjęć o wschodzie słońca. Wyobrażałam sobie bezwietrzny, słoneczny poranek, ale dostałam coś więcej: przepiękny, mglisty i mroźny wschód. Kiedyś usłyszałam, że jak się czymś ‚jaram’ to na maxa, więc pewnie dlatego przy fotografowaniu kompletnie nie odczuwałam jednostopniowego mrozu ; ) Poza tym jestem z tych, którzy marzną tylko od pasa w górę (oprócz palców u stóp – to moja zmora), więc śmiało mogę chodzić zimą w trampkach – słynne gołe kostki nie stanowią problemu ; ) Ale nie o tym… satynowa sukienka, mgła, wschód słońca – październiku, zaczynasz się dobrze!

click for english

An alarm clock before dawn is always switched to three ten-minutes naps, but this time I jumped out of bed with a smile on my face at 6:30 a.m. I wanted to take pictures of sunrise. I imagined windless, sunny morning, but I got much more: beautiful, foggy and frosty sunrise. Once, I heard that when I am excited about something I do it at maximmum rate ; ) maybe that is why I did not feel frost at all while taking pictures  ; ) Besides, I belong to people who feel cold only from the waist up (except finger toes) so I could easily wear trainers in winter ; ) But lets get back to the point… a satin dress, fog, sunrise – October, you have a nice start!

18 thoughts on “Foggy satin sunrise”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *