Chilly Summer Evening

W połowie sierpnia wydawać by się mogło, że jesień jeszcze nie depcze nam po piętach. Jednak nie każdy letni wieczór jest ciepły. Mam dla niektórych złą wiadomość – lada chwila liście zaczną spadać z drzew a to znaczy, że warto rozejrzeć się za ciepłym swetrem, tym bardziej, że to już końcówki wyprzedaży. Postawcie na materiały dobrej jakości, kaszmir czy wełna sprawi, że będzie Wam o wiele cieplej niż w swetrze z plastiku. Ja na nadchodzący sezon upolowałam dwie wełniane perełki, a ten ze zdjęć już staje się moim ulubieńcem.

click for english

In the middle of August is it quite unrealistic that the autumn is right behind the corner. Not every summer evening is a warm one though. I have some bad news for some of you – in a moment the leaves are going to fall down from the trees and that means it is worth to look for a warm sweater. Take a closer look on the fabrics, you will feel warmer wearing cashmere or wool than plastic. I found two woolen treasures on sales, the one from the photos is already my favourite.

Summer Vibes

Moje miasto lada moment będzie przepełnione najszczęśliwszymi ludźmi z całego świata – ponoć Pol’and’Rock to najpiękniejszy festiwal. Letnie klimaty ciężko poczuć w mieście, więc póki nie ma jeszcze korków, chwyć za butelkę wody, ręcznik i kilka kilometrów od miasta namiastka morza na pewno się znajdzie.

Deser o smaku dzieciństwa

„To są smaki mojego dzieciństwa!” zachwycali się moi znajomi kiedy zaserwowałam im ten deser po raz pierwszy (w sumie mówią tak za każdym razem kiedy im go robię). Deser nie tylko przypomina czasy beztroskiego dzieciństwa, jest także dziecinnie prosty w wykonaniu i potrzeba do niego niewiele składników. Skład poniżej jest na 4 porcje, ale od razu podpowiadam, żeby podwoić składniki, bo ktoś na pewno będzie szukał dokładki! Autorką przepisu jest Zosia Cudny (klik).

Skład:

ok. 6 sztuk ciasteczek Oreo

2 żółtka

4 łyżki cukru pudru

250g serka mascarpone

borówki (dobrze smakuje też z malinami czy porzeczkami)

Dokładnie umyj i wysusz owoce. Ciasteczka Oreo przełam na 3 lub 4 częsci i porozkładaj do pucharków (ja daje ok. 1,5 sztuki na deser). Żółtka zmiksuj z cukrem pudrem, po ich połączeniu dodawaj partiami po łyżce serka mascarpone miksując na niskich obrotach. Masa powinna być gęsta. Wyłóż masę na ciasteczka i górę udekoruj owocami. Schłodź przed podaniem.

Ps. czasem masa nie wychodziła mi odpowiednio gęsta (nie wiem dlaczego), jeśli Tobie też nie wyjdzie możesz dodać trochę żelatyny rozpuszczonej w wodzie, aby ją zagęścić.

Ps. 2. Jeśli masz lodówkę typu no-frost a wiesz, że deser będzie tam trochę dłużej to przykryj go czymś, żeby masa nie zaschła.

Daj znać jak smakowało! Smacznego!

The pearl girl

Szansa, by zobaczyć mnie w szpilkach i wyprostowanych włosach jest jak 1:365 czyli raz w roku ; ) Perły, choć częściej, to i tak zakładam na ważniejsze okazje. Takie kolczyki to klasyka i myślę, że warto je mieć. Nie lubię sztucznej biżuterii, jednak w wypadku perłowych spinek zrobiłam wyjątek – myślę, że choć teraz trwa na nie „boom” to niedługo zapomnimy o tym trendzie. Raczej nie uganiam się za takimi chwilowymi „must have’ami”, ale te spinki skradły moje serce.

click for english

The chance to see me wearing high-heel and with straighten hair is like 1:365 that is only once a year ; ) Pearls, more often though, I only wear on the specials occasions. The earings like these I believe to be pure classic, so it is worth having them. I don’t like artifital jewelery, but in case of these barrettes I made a small exception – I think this trend is going to die anytime soon. Normally I don’t buy such „must have” but they kind of stole my heart.