No cześć słońce!

Nogi poparzone od pokrzyw, pies mokry od wody w kanałku i prawdopodobnie podwozie w aucie do wymiany po mojej jeździe terenowej, żeby znaleźć jakąś miłą miejscówkę, ale nieważne, słońce jest! Bo już myślałam, że się nie zobaczymy!

click for english

Legs stung by nettles, wet dog and probably car suspension to repalce because of my off-road driving to search for some nice place, but who cares, the sun is finally here! I thought we would never see each other again!

Trocadero sunrise

Ralph Waldo Emerson stwierdził kiedyś, że „Anglia zbudowała Londyn na swój własny użytek, a Francja zbudowała Paryż dla całego świata” i trzeba przyznać mu rację. Paryż pełny jest turystów, co skutecznie zabija piękno niektórych miejsc, dlatego myśląc o Trocadero bardzo chciałam zobaczyć to miejsce o wschodzie słońca, kiedy większość przyjezdnych jeszcze śpi. Warto było wstać po 5 rano, żeby zobaczyć taki budzący się Paryż, bo parę godzin później nie byłoby sensu przepychać się między ludźmi.

click for english

Ralph Waldo Emerson once said that ‚England has built London for its own use, France has built Paris for the entire world’ and he was right. Paris is full of tourists, in my opinion, it effectively kills beauty of some places. That is why I wanted to see Trocadero at sunrise, when most of the sightseers sleep. It was worth waking up at 5am to See this awakening Paris because a few hours later it would not make any sense to push through the crowd.

Luty 2019

W lutym zobaczyłam śnieg dopiero 300 kilometrów od domu, ciągle mi go mało, ale wyjazd na narty, choć krótki, lecz intensywny, wykorzystałam na maxa. Skoro u nas brak śniegu a już nawet zawitała wiosna to nie zostało nic innego jak tylko cieszyć się ze słońca. Nazbierało się kilka fotek z tego miesiąca, więc je tu wklejam, żeby nie „kurzyły” się w telefonie.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek otwierała sezon grilowy w lutym…

Sama natura, nic dodać nic ująć.

Nie ulegam modzie na must have’y mające zdziałać cuda, tutaj jednak zrobiłam mały wyjątek i byłam w szoku. Jedwabna gumka do włosów to sztos. Po zwykłej gumce zawsze (!) miałam włosy powykręcane w każdą stronę a od tej jedwabnej w ogóle się nie łamią.

Wideo z naszego krótkiego wyjazdu tutaj.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. W tym wpisie można poczytać o drewnie w łazience.

Kawy nie lubię, ale Inką z miliardem czekoladowych gwiazdek Magic Stars nie pogardzę.

Ktoś tu poczuł wiosnę. | Mistrzyni kamuflażu.
Jak burgery w okolicach Gorzowa to tylko w Landsburgerze. | Nowy film na Dzień Kobiet.

Jak można nie lubić zimy?!

 

Not a Fashion Victim #3 Walentynki

Ja w tym roku w Walentynki będę śmigać na nartach, choć mamy zamiar wybrać się na jakąś kolację będąc w górach to i tak zapewne naciągnę na tyłek jakieś ocieplane spodnie. Mimo to i tak wrzucę do walizki małą czarną, która według mnie nie musi kobiety wyróżniać w tłumie, aby ta wyglądała dobrze. A, i zamiast cekinów wystraczy uśmiech ; )