Chilly Summer Evening

W połowie sierpnia wydawać by się mogło, że jesień jeszcze nie depcze nam po piętach. Jednak nie każdy letni wieczór jest ciepły. Mam dla niektórych złą wiadomość – lada chwila liście zaczną spadać z drzew a to znaczy, że warto rozejrzeć się za ciepłym swetrem, tym bardziej, że to już końcówki wyprzedaży. Postawcie na materiały dobrej jakości, kaszmir czy wełna sprawi, że będzie Wam o wiele cieplej niż w swetrze z plastiku. Ja na nadchodzący sezon upolowałam dwie wełniane perełki, a ten ze zdjęć już staje się moim ulubieńcem.

click for english

In the middle of August is it quite unrealistic that the autumn is right behind the corner. Not every summer evening is a warm one though. I have some bad news for some of you – in a moment the leaves are going to fall down from the trees and that means it is worth to look for a warm sweater. Take a closer look on the fabrics, you will feel warmer wearing cashmere or wool than plastic. I found two woolen treasures on sales, the one from the photos is already my favourite.

Summer Vibes

Moje miasto lada moment będzie przepełnione najszczęśliwszymi ludźmi z całego świata – ponoć Pol’and’Rock to najpiękniejszy festiwal. Letnie klimaty ciężko poczuć w mieście, więc póki nie ma jeszcze korków, chwyć za butelkę wody, ręcznik i kilka kilometrów od miasta namiastka morza na pewno się znajdzie.

The pearl girl

Szansa, by zobaczyć mnie w szpilkach i wyprostowanych włosach jest jak 1:365 czyli raz w roku ; ) Perły, choć częściej, to i tak zakładam na ważniejsze okazje. Takie kolczyki to klasyka i myślę, że warto je mieć. Nie lubię sztucznej biżuterii, jednak w wypadku perłowych spinek zrobiłam wyjątek – myślę, że choć teraz trwa na nie „boom” to niedługo zapomnimy o tym trendzie. Raczej nie uganiam się za takimi chwilowymi „must have’ami”, ale te spinki skradły moje serce.

click for english

The chance to see me wearing high-heel and with straighten hair is like 1:365 that is only once a year ; ) Pearls, more often though, I only wear on the specials occasions. The earings like these I believe to be pure classic, so it is worth having them. I don’t like artifital jewelery, but in case of these barrettes I made a small exception – I think this trend is going to die anytime soon. Normally I don’t buy such „must have” but they kind of stole my heart.

 

Secret Garden

Pies od rana do wieczora kręci się po domu i nie może znaleźć miejsca wydając przy tym dość zabawne odgłosy niezadowolenia, wszędzie za gorąco, tym bardziej na dworze. Ciężko jest więc zmusić się do wyjścia na zewnątrz (chyba, że w celu pomoczenia tyłka w basenie) dlatego na zdjęcia wybrałam chwilę po zachodzie słońca. W czerwcu ogródek moich dziadków wygląda pięknie, choć brakuje mi jeszcze owoców na drzewach, to kwitnące róże i tak kradną całe show. O tej porze to taki trochę „secret garden” tylko szkoda, że pełen nieznośnych, małych wampirów.

click for english

My dog cannot find a place for herself, walking all day long around the house and making funny sounds of dissatisfaction. Everywhere is too hot, especially outside. It is hard to make myself go out (unless in order to put my butt into a pool) so that is why I picked a few moments after the sun came down to take some shots. In June, my grandparents garden looks amazing, although I miss fruits on the trees, the roses steal the entire show. In the eveni, it is a kind of a „secret garden”, such a pitty it’s full of beastly, small vampires.